PH pasty do zębów a biel szkliwa – co wiedzieć przed zakupem

nww24

pH pasty do zębów może mieć znaczenie dla jej działania, ale nie pozwala przewidzieć, jak bardzo pasta wybieli zęby. O widocznym efekcie decyduje przede wszystkim to, czy na szkliwie są osady, które można usunąć, oraz jak działa cała formuła produktu. Przed zakupem sprawdź więc nie tylko obietnicę „bielszych zębów”, lecz także zawartość fluoru, sposób usuwania przebarwień i to, czy pasta odpowiada potrzebom twoich zębów.

Co oznacza pH pasty do zębów?

pH informuje, czy produkt ma odczyn kwaśny, obojętny czy zasadowy. Nie jest jednak oceną jego skuteczności ani prostym wskaźnikiem bezpieczeństwa dla szkliwa. Dwie pasty o podobnym pH mogą różnić się składnikami czyszczącymi, zawartością fluoru i przeznaczeniem. Z kolei pasty o różnym pH mogą być opracowane tak, by spełniały odmienne zadania.

Rozpiętość odczynu dostępnych produktów jest duża. W przeglądzie kart charakterystyki past sprzedawanych bez recepty odnotowano wartości od około pH 4,0 do 9,68. W osobnym badaniu siedmiu past zawierających fluor i węglan wapnia zmierzono pH od 8,67 do 10,03. Nie są to przedziały opisujące wszystkie pasty na rynku ani zestawienie pokazujące, które z nich lepiej wybielają. Wyniki pochodzą z różnych grup produktów, dlatego nie należy na ich podstawie tworzyć rankingu.

Standard przywoływany przez Amerykańskie Towarzystwo Stomatologiczne (ADA) określa pH pasty na poziomie poniżej 10,5. Również ta granica nie mówi, jaki odcień zębów uzyskasz po szczotkowaniu. Jest jednym z parametrów dotyczących produktu, a nie miarą jego zdolności do usuwania przebarwień.

Czy zasadowa pasta wybiela szkliwo lepiej niż kwaśna?

Nie ma podstaw, by wyciągać taki wniosek z samego odczynu. Zasadowe pH nie oznacza automatycznie silniejszego wybielania, a niższe pH nie dowodzi, że pasta słabiej czyści lub z definicji szkodzi szkliwu. Na działanie produktu wpływa cała receptura oraz sposób jego stosowania.

Łatwo pomylić dwie różne kwestie: wpływ kwasów na zęby i pH gotowej pasty. Częsta ekspozycja szkliwa na kwaśne środowisko sprzyja jego osłabieniu. Nie wynika z tego jednak, że każdy produkt o niższym pH wywoła taki sam efekt. Niektóre pasty z fluorem są celowo formułowane przy niższym pH, między innymi ze względu na właściwości użytych składników. Ocena produktu wymaga zatem czegoś więcej niż jednej liczby na etykiecie.

Warto też odróżnić pH pasty od pH panującego okresowo w jamie ustnej. Skład pasty, jej kontakt ze śliną i czas szczotkowania tworzą inną sytuację niż długotrwałe oddziaływanie kwaśnych napojów. Jeśli masz oznaki zużycia szkliwa lub nadwrażliwość, nie próbuj samodzielnie rozstrzygać przydatności pasty wyłącznie na podstawie jej odczynu.

Skąd bierze się efekt „bielszych zębów” po użyciu pasty?

Pasty wybielające działają przede wszystkim na przebarwienia zewnętrzne, czyli osady znajdujące się na powierzchni zębów. Mogą one powstawać między innymi przy regularnym piciu kawy lub herbaty. Gdy pasta usuwa część takich osadów, zęby wyglądają czyściej i mogą sprawiać wrażenie jaśniejszych. Nie oznacza to jednak, że zmienił się ich naturalny kolor.

Za oczyszczanie powierzchni odpowiadają często składniki ścierne. Podczas szczotkowania pomagają mechanicznie usuwać nalot i przebarwienia. Część past wybielających zawiera też niewielkie ilości nadtlenku, ale sama informacja o jego obecności nie mówi, jak duży będzie efekt. Znaczenie mają całkowita formuła produktu i to, jakiego rodzaju przebarwienia chcesz usunąć.

Jeśli zęby są ciemniejsze z powodu swojego naturalnego odcienia lub przebarwień znajdujących się głębiej niż osad powierzchniowy, pasta może nie spełnić oczekiwań. Przegląd systematyczny dotyczący produktów wybielających wskazywał na ograniczone dowody skuteczności past w zmianie koloru; w zestawianych badaniach wypadały one słabiej od pasków wybielających. To ważna różnica przy zakupie: napis „wybielająca” najczęściej oznacza pomoc w usuwaniu osadów, a nie efekt porównywalny z wybielaniem przeprowadzanym innymi metodami.

Nie każdy ciemniejszy obszar na zębie jest też zwykłym osadem. Gdy przebarwienie dotyczy pojedynczego zęba, nie znika mimo higieny albo towarzyszy mu ból, właściwsza od eksperymentowania z kolejnymi pastami będzie ocena stomatologiczna.

Czy pasta usuwająca osady może ścierać szkliwo?

Ponieważ składniki czyszczące działają między innymi mechanicznie, przy wyborze pasty wybielającej pojawia się pytanie o jej ścieralność. Parametr RDA oznacza względną ścieralność pasty wobec zębiny. Nie jest skalą, na której można po prostu wskazać najniższą liczbę jako „najbezpieczniejszą dla szkliwa”, a najwyższą jako „szkodliwą”.

Według ADA pasty o RDA do 250 są uznawane za bezpieczne i skuteczne przy prawidłowym szczotkowaniu. ADA zaznacza zarazem, że wartości mieszczących się poniżej tego progu nie można wykorzystywać do wiarygodnego uszeregowania past według bezpieczeństwa. RDA dotyczy zębiny, a sama liczba nie opisuje całego wpływu produktu na szkliwo podczas codziennej higieny.

Znaczenie ma również sposób szczotkowania. Mocne dociskanie szczoteczki nie jest potrzebne do usunięcia osadów, a przy odsłoniętej zębinie lub już występującej nadwrażliwości dobór pasty warto potraktować szczególnie uważnie. Jeśli po rozpoczęciu stosowania produktu wybielającego pojawia się ból przy zimnych napojach, pieczenie lub podrażnienie w jamie ustnej, przerwij jego używanie i skonsultuj się z dentystą. Nadwrażliwość i podrażnienie należą do opisywanych działań niepożądanych produktów wybielających.

Na co spojrzeć na opakowaniu przed zakupem?

Gdy porównujesz pasty, zacznij od ich podstawowej funkcji: codziennej ochrony zębów. WHO zaleca szczotkowanie dwa razy dziennie pastą zawierającą 1000–1500 ppm fluoru. Fluor pomaga zapobiegać próchnicy, dlatego obietnica wybielania nie powinna przesłaniać informacji o jego zawartości. Skrót ppm podaje stężenie fluoru w paście.

Następnie dopasuj produkt do problemu, który rzeczywiście chcesz rozwiązać:

  • Jeśli przeszkadzają ci powierzchniowe osady po kawie lub herbacie, pasta usuwająca przebarwienia może pomóc odzyskać czystszy wygląd zębów.
  • Jeśli chcesz zmienić naturalny odcień zębów, nie zakładaj, że regularne używanie pasty wybielającej wystarczy do uzyskania wyraźnej zmiany.
  • Jeśli masz nadwrażliwe zęby, odsłonięte szyjki lub objawy zużycia szkliwa, wybór pasty omów z dentystą zamiast kierować się samym hasłem „mocne wybielanie”.
  • Jeśli producent podaje pH albo RDA, traktuj te liczby jako informacje o produkcie, nie jako gotowy ranking skuteczności czy bezpieczeństwa.

Zwróć również uwagę na to, co producent rzeczywiście obiecuje. Usuwanie osadów, ograniczanie ich ponownego odkładania się i rozjaśnianie naturalnego koloru zębów to różne cele. Opis „usuwa przebarwienia powierzchniowe” jest bardziej konkretny niż ogólna obietnica bielszego uśmiechu. Przy porównywaniu dwóch past przydatniejsze od szukania „idealnego pH” będzie ustalenie, czy obie zawierają fluor i czy odpowiadają twojej tolerancji na składniki czyszczące.

Kiedy sama zmiana pasty nie wystarczy?

Pasta jest częścią codziennej higieny, ale nie rozwiąże każdego problemu z kolorem zębów. Nie usunie przebarwień, na które jej składniki nie mogą zadziałać z powierzchni, ani nie zastąpi oceny przyczyn nadwrażliwości. Jeśli zależy ci na zmianie odcienia, dentysta może pomóc ustalić, czy najpierw trzeba usunąć osady, czy rozważyć inną metodę. Ma to szczególne znaczenie, gdy oprócz koloru niepokoi cię stan zębów lub dziąseł.

Przy zakupie warto więc oddzielić wygląd zębów od ich ochrony. Pasta, która dobrze usuwa osad, może poprawić widoczną biel, lecz jej pH samo w sobie nie przesądza o efekcie. Rozsądny wybór opiera się na zawartości fluoru, realistycznej ocenie rodzaju przebarwień oraz reakcji twoich zębów i dziąseł na produkt.

Przeczytaj również: